MAŁA MOTORYKA CZYLI JAK PRZYGOTOWAĆ DZIECKO DO PISANIA

DZIEŃ DOBRY 🙂

Dziś kilka słów o pisaniu … bez pisania 🙂

Wkrótce Wasze dzieci opuszczą przedszkolne sale i zasiądą w szkolnych ławkach. Coraz więcej czasu będą w nich spędzać. Jedną z niezwykle ważnych umiejętności, którą będą doskonalić i coraz bardziej wykorzystywać to: pisanie.  Czym bardziej sprawna ręka, tym czynność będzie przyjemniejsza 🙂 Ale czasem tak bywa, że dla dziecka pisanie to prawdziwa udręka. Bolą palce, nadgarstek… cała ręka. Ołówki się łamią, albo robią dziury w kartkach… czasem zdarza się, że ołówka prawie wcale nie widać. Wybrakowany?

Jest na to sposób 🙂 Ćwiczenia 🙂 Brzmi fatalnie? Kojarzą się Wam z długimi męczarniami nad zeszytem? Nie musi tak być 🙂 Ćwiczenia ręki mogą być okazją do świetnej zabawy! Ugniatanie mas o dziwnych konsystencjach (nawet zakalec będzie ekstra), darcie gazetek ze sklepów, mieszanie w błocie, rozgniatanie widelcem zgnitych bananów… Tutaj nie trzeba specjalnych pomocy. Chochle, cedzaki, słomki, pęseta na pewno się gdzieś znajdą 🙂 I mają więcej niż jedno zastosowanie 🙂 Z całą pewnością będą wpierać rozwój małej motoryki (sprawność dłoni i palców). I nawet rysowanie szlaczków stanie się znacznie przyjemniejsze.

A tu kolejna propozycja:

Pamiętajmy, że powyższe zabawy nie zastępują nauki pisania, ale przygotowują do niej 🙂 Każda umiejętność wymaga solidnych podstaw. Bez fundamentów domu nie postawimy 🙂 Ale budowanie może być przyjemne!

A jak siedzieć przy biurku? Zobaczcie:

Bob Budowniczy zawsze da radę. Wy też 🙂

Wielkość czcionki
Kontrast