PSZCZÓŁKI ROBIĄ SOK

Nareszcie się udało:) To był najbardziej wyczekiwany dzień… No cóż, w końcu nie codziennie robi się soki. W zasadzie, niektórzy po raz pierwszy mieli z tym do czynienia. Pani Tereska i Pani Ania pomogły przy obieraniu marchewek i jabłek, dzięki czemu szybciej przystąpiliśmy do produkcji jedynego w swoim rodzaju soku:) Najpierw chrupiące marchewki zamieniły się w płynną ciecz, słodyczy dodały pyszne jabłka. Po wymieszaniu soków nastąpiła degustacja:) Niektórzy wypili kilka szklanek, inni łypali na niego podejrzliwie:) Ale wszyscy przyczynili się do powstania tej witaminowej bomby. Dziękujemy Pani Kasi, Mamie Filipa za sprzęt:)

Wielkość czcionki
Kontrast