HUMOR Z PRZEDSZKOLNEJ SALI

Rok szkolny dobiega końca. W naszych salach ucichnie gwar i śmiechy. Niech w naszej pamięci pozostaną złote myśli naszych przedszkolaków… 🙂

(Lena z poważną miną) A wiecie, że ja bardzo lubię Igora i chyba będę musiała się z nm żeniować! (Lena, gr. Zajączki)

(Amelia z daleka ) PAANII MOONIIKOO! Zakochałam się… (Komentarz Bruna do pani) No tak, Adaś ją tylko całuje… w nogi, ręce. Ale na szczęście tak z dalsza. (Amelia, Bruno, gr. Pszczółki)

Jak Adaś całuje, to słychać tylko piski. (Bruno, gr. Pszczółki)

Każdy ma swoją własną energię. Moja jest dzisiaj nieobecna. (Franek, gr. Motylki)

(Paweł oglądając pieczątki) Jasny pieron, ile tego tu jest! (Paweł, gr. Motylki)

(Pani podczas otwierania okna, coś spadło z parapetu) To co, już nie musi Pani dbać o tę salę?! (Kamil, gr. Motylki)

(Pokazując rysunek) Proszę Pani, to jestem ja wykluwający się z jajka. (Adaś, gr. Pszczółki)

DZ: Mogę zaśpiewać piosenkę? P: No jasne. (DZ śpiewa) RAPA PARA RAPA PARA. MIAŁA RYJA JAK KOPARA! (Paweł, gr. Motylki)

UDANYCH WAKACJI, DUŻO SŁOŃCA I PRZYGÓD BEZ KOŃCA!

NAUCZYCIELE PRZEDSZKOLA

Wielkość czcionki
Kontrast